Trudno napisać coś o sobie.
Napiszę o swoich doświadczeniach w życiu i jeżeli choć przez chwilę poczujesz że masz podobne przejścia lub przechodzisz tę drogę właśnie teraz, to już się cieszę że będę mogła Ci pomóc.
Odkąd pamiętam wiedziałam że coś jest nie tak z moim życiem,ze mną, mimo że czułam się inna w moim środowisku pozwalałam innym aby wbijali mi poczucie niskiej wartości,obwiniali i poniżali.Doświadczyłam w moim otoczeniu alkoholizmu, hazardu, przemocy, poniżania, molestowania, odrzucenia,zdrady itp. Dziś z perspektywy czasu i zrozumienia wiem że taką drogę wybrałam sama, ale dziś już też wiem że nie musiało to wszystko się wydarzyć.
W moim życiu doświadczyłam też wielkiej miłości, bezpieczeństwa, przebaczenia, zdrowia.
Dziś jestem w podróży do źródła, do swojej matrycy istnienia, wiem jak tworzyć radość, jak poszerzać swoją świadomość, jak uwalniać się ze swoich ograniczeń, współpracować ze strachem i zwątpieniem.
Nie przyszło to nagle, nie stało się to teraz, nie miałam nagłej śmierci, wypadku,nic z tych rzeczy, przyszło to w drodze procesu, w drodze doświadczania życiowego, pracy nad sobą , pracy nad zrozumieniem "po co tu jestem, jaki jest mój sens istnienia, co jest moją misją tu na ziemi itd.
Wiele pytań zadawanych codziennie-odpowiedzi były a jakże, dziś to pamiętam podczas krótkich przebłysków, podczas snów, intuicja podpowiadała mi odpowiedzi ale jak to bywa w życiu jeżeli nie umiesz tego odczytać po co Ci to potrzebne, jeżeli odpowiedzi ignorujesz,nie ufasz, nie wierzysz słuchasz dalej innych bo są starsi, bo mądrzejsi, bo więcej osiągnęli, bo są autorytetami.
A jeżeli oni moją swoją prawdę a Ty masz swoją. A co jeżeli Ty masz inny cel do zrealizowania w tym życiu niż oni. A co jeżeli ich prawda nie jest Twoją prawdą? Zawsze wiedziałam że największym moim skarbem jest moja głowa i to co do niej wkładam, to przekonanie trwa do dziś.Najwiecej pieniędzy zainwestowałam w swoją głowe,ale najbardziej czego potrzebowałam i robie to dziś to inwestowanie we własne serce. Najwięcej drogi przeszłam przez ostatnie lata. Pozwoliłam życiu płynąć, bo sama nie wiedziałam co robić, zaakceptowałam wszystko co jest. Była to długa i wyboista droga, która doprowadziła mnie do miejsca w którym jestem dzisiaj. Po opuszczeniu wygodnego domu na wsi z pięknym ogrodem, biznesu,pożegnaniu się z nowym Mercedesem i wszystkim co materialne i z bardzo wielu znajomymi a i również prestiżu, uznania i chwały, zapakowana w trzy walizki z dziećmi pod ręką znalazłam się w Kanadzie. W punkcie zero, można rzec ale nie zupełnie,głowa przyleciała razem ze mną,czyste serce i potężna nadzieja (POWERFUL HOPE) bez języka, bez pieniędzy, bez perspektyw. Wiele moje ego ucierpiało oj wiele, ale dziś sytuacja jest inna. Opuściłam swoja strefę komfortu i codziennie to robię bo wiem że w życiu jedynie co pewne to zmienność.Wychowałam się w domu wielorodzinnym pełnym miłości,dobra, oddania, ale i ciężkiej pracy. Dziś wiem co jest moim celem w życiu: Przez całe moje życie byłam przygotowywana do pomagania innym w ich drodze poszerzania świadomości w ich zrozumieniu samych siebie. Matkom, żonom które pogubiły się w swoim życiu tak jak ja kiedyś,które pozwoliły sobie wmówić że dobro które czują w sobie i bezgraniczna miłość do innych jest zła, że ludzie tylko czekają aby Cię wykorzystać gdy okażesz słabość, że pieniądz śmierdzi, że seks jest brudny i zły że kobiety są słabe,zbyt emocjonalne i tylko siła jest dobra. UWOLNIJ swoją MOC ,która w Tobie drzemie a zacznie płynąć lekko,delikatnie i tworzyć z gracją co tylko zamarzysz jeżeli to jest zgodne z Twoją wewnętrzną wolą.Siła stawia opór przypływowi im więcej siły tym więcej oporu, zmagań i trudu.
To tylko fizyka, ale w życiu tak też jest pomyśl sama. Poczuj swoją MOC. Jeżeli czujesz że Twoje życie cię przytłacza, nie możesz znaleźć celu w nim,czujesz wielką potrzebę pomagania innym a nie wiesz jak, wiesz że w życiu musi być coś więcej -to już znalazłaś się na odpowiedniej drodze ,drodze w wielkim procesie zrozumienie swojego istnienia. Odszukaj w sobie po co tu przyszłaś,co masz tu zrobić czego doświadczyć.Odgruzuj w sobie piękny lśniący wielki kryształ
-to jestTwoja Matryca Istnienia.
on Ci pokaże Twoją drogę do domu, słuchaj swego serca, swojej intuicji, nie polegaj na zewnętrznych autorytetach mimo że mają dużo prawdy w sobie nie musi to być zawsze twoja prawda.
Czujesz doskonale co jest dobre dla ciebie, sama wiesz potrzebujesz tylko odrobinę odwagi aby ruszyć w drogę w drogę do swojego JA.
Rusz do swojego świata piękna, radości, harmonii, pokoju i akceptacji wszystkiemu co Ci się przydaża,obserwuj świat jak podpowiada Ci którą drogą iść. Jesteś tylko Ty sama odpowiedzialna w jakim świecie żyjesz teraz i w jakim będziesz żyła za chwilę.Naucz się wybierać mądrze według własnego wzorca